maj 1940

Aresztowanie

  • Schutzhaft (pol. areszt prewencyjny)

    uwięzienie prewencyjne pozwalało na bezpodstawne pozbawienie wolności działając poza jurysdykcją sądów, najczęściej pod zarzutem przynależność do organizacji socjalistycznej lub komunistycznej, wrogi stosunek do władzy lub »zagrożenie dla porządku publicznego« stwarzane rzekomo przez podejrzanego.

    Za co w III Rzeszy można było trafić do więzienia lub obozu koncentracyjnego?, twojahistoria.pl
  • Intelligenzaktion / Flurbereinigung (pol. Akcja Inteligencja / Akcja Oczyszczenia Gruntu)

    Tylko w kwietniu i maju 1940 r. nastąpiła masowa deportacja do niemieckich obozów koncentracyjnych ponad 20 000 Polaków, głównie fachowców w swoich dziedzinach i przedstawicieli polskiej inteligencji.

    Tomasz Cieślak, Karl Chmielewski »Diabeł z Gusen« – pierwszy komendant KL Gusen, poznan.ipn.gov.pl

    Wszyscy fachowcy polskiego pochodzenia winni być wykorzystani w naszym przemyśle zbrojeniowym. Później wszyscy Polacy znikną ze świata. (…) Dlatego jest konieczne, aby wielki naród niemiecki widział swoje główne zadanie w unicestwieniu wszystkich Polaków.

    Przemówienie Heinricha Himmlera 15 marca 1940 r. w Poznaniu
  • W (…) maju został schwytany przebywający w ukryciu Kazimierz Mikstacki. Wcześniej aresztowano Marcina Rychlika, Wojciech Góździa i Zygmunta Lipke. Nie znam przyczyn aresztowania Góździa i Lipke, ale ich zatrzymanie należy łączyć z trzecią falą aresztowań w Kraju Warty. Pierwsza — we wrześniu i październiku 1939 r., druga — od 8 listopada do końca grudnia 1939 r. i trzecia — w kwietniu i maju 1940 r.

    Ostatnia z tych akcji była przygotowana szczególnie starannie. Sipo i Gestapo, wspólnie z Landratami i przedstawicielami niemieckiej mniejszości narodowej, ustaliły dokładną listę osób przeznaczonych do aresztowania. Na liście znaleźli się niektórzy powstańcy wielkopolscy, przedwojenni działacze polityczni, aktywni działacze Polskiego Związku Zachodniego, nauczyciele, oficerowie i podoficerowie, studenci i inne osoby uznane za wrogie. Wszyscy aresztowani w tej akcji po krótkim pobycie w więzieniach i obozach w Kraju Warty zesłani zostali do obozów koncentracyjnych w Rzeszy

    Starszym pogorzelanom znane są okoliczności aresztowania Marcina Rychlika. Z opowiadań mistrza fryzjerskiego Jana Idkowskiego, który był uczniem pana Rychlika, wysnuwa się następująca historia. Zakład fryzjerski mieścił się wówczas na ulicy Krobskiej naprzeciw kościoła ewangelickiego. Pod koniec zimy 1940 roku, kiedy jeszcze leżał śnieg, ktoś wykonał przed kościołem ewangelickim na śniegu napis »Ręce precz od Gdańska, Gdańsk był i będzie nasz«. Przyszli żandarmi i stwierdzili, że napis jest charaktery-styczny i przypomina litery z szyldu zakładowego. Mimo zapewnień pana Marcina Rychlika, że nie ma nic wspólnego z tym napisem, wyżej wymieniony został aresztowany. Cała czwórka została przewieziona do obozu koncentracyjnego w Dachau, gdzie przebywali do 2 sierpnia 1940 roku. Stamtąd przetransportowano ich do Mauthausen.

    W dniu 4 lutego 1941 roku Państwowa Policja w Poznaniu w piśmie do burmistrza i miejscowej policji w Pogorzeli, powiat Krotoszyn, informuje:

    Temat: Śmierć więźnia aresztu Wojciecha Góźdź, sekretarza, urodzonego 19.4.1900 r. w Wanne-Eickel, wyznania rzymsko-katolickiego, Polaka, ostatnie znane miejsce zamieszkania — Pogorzela, ul. Szpitalna 198. Znaki szczególne — brak. Wymieniony powyżej więzień aresztu, zmarł 30 stycznia 1941 roku w obozie koncentracyjnym w Mauthausen, z powodu ciężkiego zapalenia jelita grubego. Ciało Góźdźa zostało skremowane w krematorium Mauthausen. Jeśli urna do pochówku na cmentarzu będzie wymagana, to trzeba złożyć formularz do krematorium Mauthausen na adres lokalnego zarządu cmentarza, który jest znany. Dostawa urny jest bezpłatna. Ja szukam, Kazimiery Góźdź z Pogorzeli ul. Szpitalna 198, o której mowa w owym piśmie. O załatwieniu sprawy proszę mnie niezwłocznie powiadomić.

    Ponieważ w Pogorzeli nie funkcjonował zarząd cmentarza, wdowa po zmarłym — pani Kazimiera Goźdź zwróciła się o urnę, by sprowadzić ją na pogrzeb na miejscowym cmentarzu wysyłając wniosek z jednoczesnym zapytaniem o wydanie rzeczy zmarłego męża i świadectwo zgonu.

    W tym samym obozie zamęczony został Lipke Zygmunt, który zmarł w dniu 14 września 1941 roku.

    W dniu 6 stycznia 1941 r. zostali aresztowani Antoni Boroński, który był kanclerzem miejskim, i Franciszek Filipiak, mistrz ślusarski. Obydwaj wywiezieni zostali do obozu w Mauthausen, gdzie zmarli. Nieznana jest przyczyna ich aresztowania, domniemywać można, że jest to pokłosie kontroli w urzędzie miejskim. Nowy komisarz Diedrich przejmując urząd od burmistrza Thorenza, otrzymał protokół z kontroli urzędu zakończonej w dniu 9 stycznia 1941 roku z następującą adnotacją. »Do Biura Komisarza Diedricha. Uwzględniam sprawozdanie z kontroli z dnia 9 stycznia 1941 roku z zadłużeniem, które było spowodowane przez byłego kasjera Borońskiego, nie-dobór w wysokości RM 394,52. Kwota ta jest do uregulowania«.

    Do obozu w Mauthausen z naszego terenu trafili: Borofiski Antoni, Glapa Wojciech, Góźdź Wojciech, Filipiak Franciszek, Mikstacki Kazimierz Lipke Zygmunt, Rychlik Marcin, a w roku 1944 Baranowski Telesfor i Mrzewka Stefan. Na chwilę obecną nie jest mi znany los: Wojciecha Glapy i Kazimierza Mikstackiego. Wyzwolenia z obozu doczekali: Marcin Rychlik i Stefan Mrzewka, pozostali zostali zamęczeni i zginęli.

    Krzysztof Rybka, Pogorzela Pogorschella Brandenstein. II wojna światowa, 2018, s. 136, cyt. za: Monografia Koźmina Wielkopolskiego…, s. 492